A.D.: 30 Listopad 2021    |    Dziś świętego (-ej): Justyna, Andrzej, Konstanty

Patriota.pl

Ptok ptakowi nie jednaki,
człek człekowi nie dorówna,
dusa dusy zajrzy w oczy,
nie polezie orzeł w gówna.

Stanisław Wyspiański, Wesele

 
  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size
Błąd
  • Nieudane wczytanie danych z kanału informacyjnego.

Ciemności kryją ziemię, czyli wegetatywna historia solitera łacińskiej Europy - Wielka reforma socjalna

Drukuj PDF
Spis treści
Ciemności kryją ziemię, czyli wegetatywna historia solitera łacińskiej Europy
Trzy zasady
Totalitarny świat
Chrystianizacja Szwecji
Rosnące zapóźnienie
Angielscy misjonarze w Szwecji
Nieznana forma społeczno-polityczna
Do ostatniego Fina…
Największy triumf papiestwa
Znów ”siły narodowe”
Kult siły
Zaczadzeni katolicyzmem
Wielka reforma socjalna
Zaciskanie pętli
Umysłowe zacofanie
Wszystkie strony

Wielka reforma socjalna

Uważany więc przez Szwedów za ”wielkiego”, Gustaw Waza rozpoczął ”reformowanie społeczeństwa” od religii, ściślej: od rabunku własności kościelnej, a więc od rabunku cudzej własności. Nie inaczej bywało na Wschodzie: basileusowie z Konstantynopola jeśli chcieli mogli każdego puścić boso czy zabrać to i owo z jakiegoś kościoła – byli przecież głową Kościoła wschodniego, a prawo rzymskie zostało juz dawno w cesarstwie wschodnim pogrzebane. Waza zrywa z Rzymem i podobnie jak cesarz w Bizancjum, sam ogłasza się głową Kościoła. Od tej pory Kościół w Szwecji ma opierać się naukach Lutra, tj. na ”czystej nauce ewangelicznej”. W 1531 r. Waza naznacza Laurentisa Petri na pierwszego ”biskupa” w Uppsali, a ten z miejsca zaczyna prześladowanie ”papistów”, którzy tak od tej pory będą szyderczo nazywani. W wyniku tych prześladowań wielu z nich, najbardziej wiernych katolicyzmowi, ścięto. Szykany ciągnęły się długo – wytrwale wyławiano kryptokatolików jeszcze w 100 lat później: w 1624 r. ścięto burmistrza Södertälje (dziś dzielnica Sztokholmu) Zachariasza Antheliusa. Na długo zapadła żelazna, protestancka kurtyna.

Dobre stosunki szwedzkiego cezara ze wspomnianym wcześniej reformackim ideologiem Olafem Petterssonem, który najwyraźniej nie do końca zrozumiał prawdziwe zamiary króla, nie trwały długo, choć z początku nosiły wszelkie znamiona ”obopólnego zrozumienia”. Kiedy w 1528 r. Gustaw Waza koronował się, Olaf wygłosił piękne kazanie i w nagrodę po trzech latach został kanclerzem. Ale właśnie wtedy rozpoczęły się kłopoty ”ze wzajemnym zrozumieniem” i po dwóch latach Pettersson zrezygnował. Nie dostał dobrych rekomendacji: Gustaw Waza powiedział, ze tak ”pasował na ten urząd, jak krowa do nawijania przędzy”. Chyba miał rację, bo następnym kandydatem na kanclerski stolec został wykształcony niemiecki bizantyniec, Konrad von Pyhy, a innego, Gustawa Normana, zamianowano ”superintendentem” nad szwedzkim ”kościołem narodowym”.

To były właściwe nominacje: Gustaw Norman opracował zgodnie z królewskimi wytycznymi nowe przepisy, tyczące się ”kościoła”, w których za podstawę wziął bez żenady wypróbowane wzorce niemieckich książąt z ”Rzeszy Niemieckiej”. Norman, jako Niemiec, był właściwym człowiekiem, stosującym twarde metody zaprowadzania porządku. Wiadomo, ordnung muss sein - nowe ”zgromadzenia wiernych”, jakie chciały zachować tradycyjną, łacińską liturgie czy tradycję, były karane wysokimi grzywnami, ściąganymi z kolei bezwzględnie przez królewskich pachołków.

Ten ciekawy, choć mało znany w Polsce okres, przeszedł do szwedzkiej historii jako ”okres niemiecki” (1538-1543). Właśnie na ten okres, tj, na lata 1542-1543, przypadał wspomniany bunt Dacke (Dackefejden), dający się porównać z podobnymi ruchami obrońców wiary w kilkaset lat później: z Wandeą i żuawami francuskimi, hiszpańskimi karlistami – tak samo krwawo i bezwzględnie stłumionymi. Był to juz ostatni, najpoważniejszy bunt przeciw Wazie: od tej pory Szwecja zapada w ideologiczny, światopoglądowy i religijny letarg.

Podczas ”okresu niemieckiego” stosunki pomiędzy Petterssonem a królem znacznie się ochłodziły: Pettersson, jakby nie dostrzegając strasznego losu buntowników, ośmielił się krytykować króla podczas swoich kazań. Nie widomo dziś w jakim stopniu i czego ta krytyka (Pettersson był jednak zaciekłym luteraninem ) się tyczyła, bowiem zachowało się do dzisiejszych czasów zaledwie jedno kazanie: Kazanie przeciw głównym przysięgom (Predikan mot de gruvliga ederna), jakie wydrukowano w 1539 r. W kazaniu tym gorąco piętnuje Olaf zwyczaj nadużywania imienia Pańskiego w przysięgach: wykazuje, że jest to nadużycie i na wiodącą rolę władcy w krzywoprzysięstwie – ”król nie tylko, że przymyka oczy ale i, że sam przysięga fałszywie.”



 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Krótkie spięcia

Wieści z frontu

EUR PLN CHARTS

Zwróć uwagę

Uwaga, może zaboleć:
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

stat4u