A.D.: 28 Listopad 2021    |    Dziś świętego (-ej): Jakub, Lesław, Zdzisław

Patriota.pl

Historia jest chirurgiem poległego wojownika
a nie pielęgniarką rozpieszczonego dziecka.
Józef Szujski

 
  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size
Błąd
  • Nieudane wczytanie danych z kanału informacyjnego.

Ciemności kryją ziemię, czyli wegetatywna historia solitera łacińskiej Europy - Kult siły

Drukuj PDF
Spis treści
Ciemności kryją ziemię, czyli wegetatywna historia solitera łacińskiej Europy
Trzy zasady
Totalitarny świat
Chrystianizacja Szwecji
Rosnące zapóźnienie
Angielscy misjonarze w Szwecji
Nieznana forma społeczno-polityczna
Do ostatniego Fina…
Największy triumf papiestwa
Znów ”siły narodowe”
Kult siły
Zaczadzeni katolicyzmem
Wielka reforma socjalna
Zaciskanie pętli
Umysłowe zacofanie
Wszystkie strony

Kult siły

Reformacja ogarnęła więc, przede wszystkim, kraje germańskie, w których zarówno naród, czyli władcy, protestanccy reformatorzy i ”ich prości słuchacze oddawali się niewyszukanym, prymitywnym rozrywkom (głównie pijaństwu i seksowi), zaspakajających ich zmysły, byli ludźmi nieokrzesanymi, brutalnymi, gardzącymi słabymi, chorymi, ludźmi starymi. Liczył się rabunek sąsiadów, kult młodości i tęgiej siły” (ks. M. Poradowski, Kościół od wewnątrz zagrożony). To zaś zawsze wielce w Szwecji poważano.

Dlatego w tamtych czasach wszystko poszło w Szwecji szybko, że aż dziw: nowy, wyświęcony przez króla ”arcybiskup”, Laurentis Petri z Uppsali ogłasza, że ”pielgrzymki i inne zwyczaje katolickie” zostają zakazane i zamyka klasztory. Król w tym samym czasie konfiskuje ziemie Kościoła, nakłada sute podatki (juz nie znienawidzoną papieską dziesięcinę) na nowych, luterańskich wiernych, centralizuje władzę, zakazuje wolnego handlu i ogłasza, że ”papiści są wrogami Szwecji”. Juz wtedy, przed 450 laty, wykuwano hasło, że „dobry Szwed, to luteranin”  i nadzwyczaj chętnie sięgano do po kościelne srebra, obrazy, cenne sprzęty.

Ciekawe, że ten dziś czczony powszechnie przez Szwedów monarcha rabował także luterańskie (a więc ”prawidłowe”) świątynie. Całe przedsięwzięcie tego ”religijnego” króla nosiło wszelkie znamiona zwykłego, bezlitosnego rabunku swoich podwładnych, ale pozostawało w całkowitej zgodzie z etyką bizantynizmu. Od jego czasów mieli Szwedzi czekać ponad sto lat, aż do rabunkowej wyprawy na Polskę (szwedzki ”potop”), by znów ”kościoły” luterańskie miały przynajmniej lichtarze i przy okazji  - ”wyrwać róg papieżowi”. Nieżyjący już od lat polskiego pochodzenia kustosz,  p. Łakociński z Lundu, prowadzący ewidencję polskich zabytków w Szwecji wspominał, ze ”nie ma właściwie w Szwecji żadnego kościoła (rabowano nawet ambony), który nie posiadałby jakiegoś przedmiotu z Polski”.

Ba, wiele kamiennych nagrobków na starych cmentarzach przy luterańskich ”świątyniach” ma na odwrotnej stronie wykute… polskie nazwiska.



 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Krótkie spięcia

Wieści z frontu

EUR PLN CHARTS

Zwróć uwagę

Uwaga, może zaboleć:
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

stat4u