Historia Walii jest nieprzerwanym od około dwóch tysiącleci continuum, pomimo zmieniających się warunków, głównie zewnętrznych. Walia przetrwała do dnia dzisiejszego, a jej tożsamość narodowa nie jest zagrożona w jakiś szczególny sposób. Walijczycy chlubią się tym, że są jednym z najstarszych narodów europejskich (zapewne obok Basków), który od zarania swoich dziejów mieszka w tym samym miejscu oraz mówi wciąż tym samym językiem, liczącym ponad dwa tysiące lat. Zajmują niezmienione pozycje pomimo licznych zakusów wszystkich swoich wrogów, których przewinęło się wielu przez te wszystkie stulecia.





Nieliczni Francuzi zdają sobie sprawę, że dowody osobiste czy specjalne siły policyjne przeznaczone do tłumienia manifestacji (CRS) to wynalazki kolaborującego z Niemcami rządu Vichy. Ale takich osiągnięć, z których obecna Republika czerpie pełnymi garściami jest o wiele więcej o czym pisze francuska filozof i germanistka, Cécile Despriaries w opublikowanej niedawno książce dotyczącej dziedzictwa Vichy we Francji.
Przywódcy opozycji zarzucali Allende doprowadzenie kraju do katastrofy gospodarczej, wprowadzenie „totalitarnego dogmatyzmu i spaczonego socjalizmu” oraz stosowanie nienawiści jako środka politycznego. Ambasador Noworyta oceniał, że dobry rezultat Unicad Popular „pomoże towarzyszom francuskim i peronistom, a także komunistom i frontom ludowym z innych krajów Ameryki Łacińskiej”. Depeszę gratulacyjną Allende oraz Corvalanowi wysłał sam tow. Gierek. Noworyta dostał polecenie osobistego wręczenia listu adresatom.
Z okazji obchodzonego w dniu 30 kwietnia święta „założycielskiego” Legii Cudzoziemskiej, czyli rocznicy bitwy pod
30 stycznia 1972 r. Północno-Irlandzkie Stowarzyszenie Praw Obywatelskich (NICRA) zorganizowało ogromny pochód. Protestowano przeciw łamaniu prawa w Irlandii Północnej, dyskryminowaniu katolików, represjom policyjnym, zwłaszcza internowaniu podejrzanych o sympatie republikańskie. Nie był to pierwszy marsz zorganizowany przez NICRA, poprzednie także były atakowane przez brytyjskie siły bezpieczeństwa, bito demonstrantów, następowały zatrzymania, ale mimo że były to pochody nielegalne, jak do tej pory nie strzelano do ludzi. Tym razem było inaczej. Najczarniejszy scenariusz ujrzał światło dzienne.







