A.D.: 26 Luty 2024    |    Dziś świętego (-ej): Bogumił, Aleksandra, Mirosława

Patriota.pl

Gun upon gun, ha! ha! Gun upon gun, hurrah!
Don John of Austria. Has loosed the cannonade.
Gilbert K. Chesterton, Lepanto

 
  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size
Błąd
  • Nieudane wczytanie danych z kanału informacyjnego.
  • Nieudane wczytanie danych z kanału informacyjnego.

Ołtarz to Chrystus. Ryt z 1965 r. - pierwszy etap reformy liturgicznej - Strona 6

Drukuj PDF
Spis treści
Ołtarz to Chrystus. Ryt z 1965 r. - pierwszy etap reformy liturgicznej
Strona 2
Strona 3
Strona 4
Strona 5
Strona 6
Strona 7
Strona 8
Wszystkie strony

 

Na koniec tej listy zmian składających się na ryt z 1965 r., nie sposób nie wspomnieć o tym, co napisał Mgrs Klaus Gamber na temat takiej liczby tych drobnych poprawek wprowadzonych do rytu Pawła VI:

,,Na dobrą sprawę, pytanie stawia się samo: Co chciano uzyskać za pomocą tych modyfikacji, z których niektóre są tak minimalne? Być może po prostu, celem było zrealizowanie «ulubionych pomysłów kilku specjalistów od liturgii, ale za cenę rytu liczącego sobie 1500 lat»”.  Odnosi się to również do reformy, którą właśnie poznajemy.

Trzeba odnotować, że wśród tych wszystkich zmian, niektóre są ważniejsze od innych. Trzy innowacje najbardziej polemiczne to: używanie języka wernakularnego - lokalnego, do odmawiania głośnego przez celebransa lub wiernych, ,,rozdarcie” Mszy na dwie części w taki sposób, że kapłan pozostawia ołtarz aż do ofertorium kapłan ma swobodny wybór w adaptacji liturgii (według jakich kryteriów?). Kwestia języka lokalnego w liturgii i problemów z tłumaczeniem tekstów była i wciąż jest przedmiotem licznych opracowań i artykułów od trzydziestu lat. Prawdą jest też, że paradoksalnie, wielu księży podkreślając wyższość języka łacińskiego w ich apologii rytu tradycyjnego, marzą tylko o jednym: odmawiać w języku lokalnym wszystko, co jest do odmawiania głośnego podczas Mszy, to znaczy wszystko, co wierni słyszą. Tym samym, w rycie z 1965 r. gubi się jedność charakterystyczna dla tradycyjnego rytu Rzymskiego.

Jeśli nawet celem wprowadzenia języka lokalnego byłaby właśnie ,,jedność” rożnych wspólnot, które zatem tłumaczenie przyjąć za obowiązujące? - per ,,ty” czy per ,,wy” (właściwości języka francuskiego) ,,wybawiaj nas od pokus” czy ,,nie wystawiaj nas na kuszenie”? ,,Współistotny Ojcu” czy ,,tej samej natury co Ojciec”? Itd.

ryt9Można sobie wyobrazić kakofonię w następstwie takiej reformy: wierni tradycyjni, będą chcieli zachować tłumaczenia tradycyjne, inni - wierni porządkowi posoborowemu swoje - perspektywa dodatkowych podziałów.

Jak to widzieliśmy, w rycie z 1965 r. po modlitwach u stop ołtarza (a raczej po tym co jeszcze z nich zostało) celebrans odchodzi by zając miejsce na ławeczce, krześle czy też przy ambonie i pozostaje tam aż do Ofertorium. Taka koncepcja reformatorów Mszy powoduje rażący jej podział na dwie nie powiązane ze sobą części: ołtarz rezerwowany jest wyłącznie dla ,,liturgii eucharystycznej”, zaś ,,liturgia Słowa” odbywa się w całości bez związku z ołtarzem (z wyjątkiem okadzenia na początku mszy). To ,,rozdarcie” jest tym, co najbardziej szokuje w liturgii Pawła VI. Do rytu z 1962 r. włącznie, kapłan odprawiający Mszę św. uroczystą nie opuszcza ołtarza: stąd intonuje Gloria i Credo, czy tez śpiewa kolektę. Błogosławi subdiakona, diakona i dokonuje okadzania. Odchodzi zaś, by usiąść na ławeczce tylko na czas czytania lekcji lub śpiewu chóru.

Natomiast w przypadku Mszy św. pontyfikalnej z tronem (odprawianej przez biskupa w swojej diecezji), arcykapłan nie podchodzi do ołtarza przed ofertorium (oczywiście poza okadzeniem na początku mszy). Zasiada na tronie, który naturalnie jest katedra, miejscem stałym oddalonym od ołtarza. W istocie, biskup na terenie swojej diecezji reprezentuje Chrystusa - najwyższego arcykapłana, jedynie on sam ma prawo zasiadać na tronie. Ma on nie tylko pełnię kapłaństwa, ale i jurysdykcję.

Liturgiczne gesty mają wyrazić to, co następuje: ponieważ Najświętszy Sakrament jest wyjęty z tabernakulum ołtarza głównego, przyklęka się przed biskupem podczas ceremonii, który, jak to powiedzieliśmy, nie podchodzi do ołtarza ale pozostaje na tronie (który znajduje się po stronie ewangelii, stronie najbardziej godnej), gdzie wypełnia swoje funkcje pontyfikalne aż do Ofertorium - celebruje więc poza ołtarzem.

ryt9Msza św. pontyfikalna z tronem jest rodzajem manifestacji Kościoła, który odnawiając ofiarę Krzyżową odnawia swoja strukturę, strukturę całego Kościoła z całym duchowieństwem w porządku hierarchicznym, otaczającym biskupa, który reprezentuje jednocześnie Chrystusa kapłana, Chrystusa duszpasterza i Chrystusa doktora wiary. Znaczenie liturgii w Kościele staje się wtedy bardzo czytelne, zrozumiale: ,,Liturgia - akt Kościoła, modeluje się na konstytucji samego Kościoła”.

Jeśli biskup odprawia Mszę św. poza swoją diecezją, wówczas zachowuje władze hierarchiczną, lecz nie ma władzy jurysdykcyjnej i z tego powodu nie odprawia z tronu (chyba, że ordynariusz miejsca mu tę władze odstąpił), ale siedząc na faldistorium, które jest siedzeniem przenośnym i ustawia się go w sąsiedztwie ołtarza po prawej stronie. W tym przypadku biskup wykonuje te same funkcje, co biskup na tronie lecz bliżej ołtarza, ku któremu jest zwrócony, manifestując tym samym że organizacyjnym centrum celebracji pozostaje ołtarz. Gdy odprawiającym uroczystą Mszę jest ksiądz, istnieje pewne podobieństwo między faldistorium biskupa i ławeczki: obydwa ustawione są w sąsiedztwie ołtarza z tą różnicą, że biskup zwrócony jest bardziej ku wiernym, podczas gdy ławeczka czy krzesło dla kapłana ustawione jest prostopadle do ołtarza i na tym samym poziomie w odróżnieniu od tronu z kolei, który ustawiony jest na podwyższeniu posiadającym niekiedy kilka stopni.

Ławeczka powinna być przenośna i zwyczajowo nie pozostaje w tym miejscu tylko podczas celebracji. Kapłan udaje się tam na czas śpiewów wykonywanych przez chór lub podczas czytań, natomiast wszelkie czynności właściwe celebransowi wykonuje przy ołtarzu - jest to jednocześnie znak nie posiadania (absencji) jurysdykcji, a jego kapłańska mocy wypływa z ołtarza.

Szczególnie widzialne jest to kiedy np. kapłan błogosławi (prawa ręka) kadzidło, diakona, subdiakona lub wiernych - jego lewa ręka spoczywa na ołtarzu.



 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama


stat4u